Po zakończonym sezonie trener Odry Chojna dzieli się refleksjami na temat minionych miesięcy. W swoim podsumowaniu docenia rywali, analizuje mocne i słabsze strony zespołu oraz wyciąga konstruktywne wnioski na przyszłość.
Przede wszystkim chcę pogratulować Rurzycy, moim kolegom na ławce trenerskiej Grzegorzowi i Pawłowi, zwycięstwa i dobrego sezonu w ich wykonaniu. Wygrali ten mecz w pełni zasłużenie. W pierwszej połowie uważam, że stworzyliśmy kilka doskonałych sytuacji, jedyne co zawiodło, to skuteczność. W drugiej połowie, po strzelonej bramce na 3:1 przez Rurzycę, podcięło nam skrzydła. Ta bramka ważyła dużo więcej niż bramka na 0:2 w meczu ze Stalą, gdzie doprowadziliśmy do remisu.
Podsumowując tę rundę: zdobywamy jeden punkt więcej, bo 26 oczek – co pozwala nam być najlepiej punktującym zespołem z powiatu gryfińskiego na wiosnę. W 15 kolejkach notujemy tylko 3 porażki – ze Świtem, Arkonią i Rurzycą (to jedyna porażka na wyjeździe w tej rundzie). W sezonie nie przegrywamy żadnego meczu z zespołami z pozycji 7–16, pokonując na wyjeździe rewelację drugiej rundy – Wołczkowo-Bezrzecze 2:5. Niestety nie notujemy żadnego zwycięstwa z zespołami z pozycji 1–5. W pierwszej rundzie wywalczając tylko punkt w meczu ze Stalą 1:1. W rewanżu zdobywamy punkt ze Stalą 2:2, z Kołbaczem 2:2, przegrywamy w doliczonym czasie gry z Arkonią 1:3.
Mimo tego, że te rundy są punktowo zbliżone do siebie, to uważam, że piłkarsko w rundzie wiosennej okrzepliśmy, ustabilizowaliśmy formę i jakość gry. Co zadecydowało, że nie wygraliśmy z zespołami z top 5? Myślę, że mniejsze doświadczenie i pewność siebie, a także zarządzanie emocjami. Jednak patrząc na nasze jesienne mecze z zespołami z czołówki i te wiosenne, również w tych aspektach zrobiliśmy progres – choć nie taki, aby je wygrać.
To, co się udało w tym sezonie, to budowa nowego zespołu opartego na młodych zawodnikach z Chojny i okolic. Zespołu, który lubi grać w piłkę, zespołu, który chce wygrywać i który nie boi się ryzykować. Odra Chojna to jedyny zespół w tej lidze w tym sezonie, który w każdym z 30 meczów zdobył minimum 1 bramkę! I chcę to bardzo mocno zaakcentować. Bo można nam zarzucić, że przegraliśmy dwa mecze derbowe z Rurzycą czy nie wygraliśmy z drużynami z top 5. I z tym się zgadzam – to są fakty. Ale faktem jest również to, że mimo tak młodego zespołu, wprowadzania młodych zawodników do piłki seniorskiej, grając 4, 5 czy 6 młodzieżowcami (roczniki 2006, 2007, 2008), my graliśmy w piłkę i o pełną pulę, czyli 3 punkty.
Dziękuję kibicom za fantastyczny doping, a moim zawodnikom za zaufanie i – mimo trudnego sezonu po spadku – że tak szybko udało nam się stworzyć fajną ekipę z super atmosferą. I gratuluję serii 30 meczów ze strzeloną bramką.
Wielkie, wielkie podziękowania dla mojego asystenta, człowieka, na którego zawsze mogłem liczyć – Pawła Andrzejewskiego. I wszystkich, którzy temu zespołowi dobrze życzyli i od początku nas wspierali. Mojej całej rodzinie, która zawsze mnie wspierała, wspiera i wiem, że będzie wspierała – dziękuję Wam bardzo.




