Podopieczni Piotra Kierula rozegrali dziś (25 lutego) spotkanie w ramach Pucharu Prezesa ZZPN. Mecz został jednak przerwany w dramatycznych okolicznościach – w 56. minucie Mariusz Danielczuk nagle osunął się na murawę. Na miejsce natychmiast wezwano karetkę pogotowia, a zawodnik po blisko trzydziestominutowej akcji ratunkowej został przetransportowany do szpitala.
– Obecnie stan zdrowia Mariusza jest już lepszy. Lekarze wciąż przeprowadzają badania, a my pozostajemy na miejscu i czekamy na dalsze informacje – przekazał trener Piotr Kierul.
Z powodu tego zdarzenia mecz przerwano przy stanie 0:0 i nie został on już wznowiony. Za porozumieniem sędziów oraz obu sztabów trenerskich uznano wynik z boiska za ostateczny, a o awansie do kolejnej fazy zadecydowała seria rzutów karnych. W „wojnie nerwów” lepsi okazali się biało-zieloni, wygrywając 5:4. Skutecznymi egzekutorami jedenastek byli: Skóra, Wąchała, Kukuć, Kapral-Tytyn oraz Kusiak.
aktualizacja godz. 23:05 – Mariusz Danielczuk otrzymał wypis ze szpitala. Zawodnik wraca do domu.




